|
|
bitte warten
Zadzwoniłem do Plusa. Żeby ich zapewnić że jak najbardziej zapłaciłem ich ostatni rachunek (na którego widok notabene kopytami się nakryłem), i nie, nie muszą mi telefonu blokować.
- proszę.... czekać.... - i pozytywka.
Taka świąteczna ta pozytywka.
Kolęda.
Niemiecki "O Tannenbaum".
Konsultant nie potrafił mi tego wyjaśnić. Chyba myśli że się czepiam.
2010-12-22 12:13:42 skomentuj (1)
beaujoulais nouveau
- Dzień dobry, panie Jakubie. Pan pozwoli, Marzena.
- Dzień dobry, panie Jakubie. Miło mi. Pan pozwoli, Iwona.
Podaliśmy sobie ręce. Nasze towarzyszki wymieniły zakłopotane spojrzenia.
- A nie przejmujcie się. Taki nasz mały żarcik.
Siostra Teachera zmyła mu głowę, kiedy usłyszała o dzisiejszym wyjściu do kina, i o towarzystwie, w jakim idziemy. Stwierdziła że niedługo będziemy jak Wojewódzki, pod liceum sterczeć.
Po pierwsze, dosyć mam na razie moich zeschizowanych rówieśniczek. Chociaż podejrzewam że ze młodymi kobietami to może być tak jak z młodym winem, jedna wielka marketingowa ściema. Że niby cały świat napalony, a potem wychodzi że drogie to jak cholera, mało smaczne, i łeb następnego dnia napierdala.
Po drugie, dosyć mam na razie kobiet w ogóle. Do obecnego bałaganu w moim życiu przyczyniła się między innymi niezdrowa fiksacja na jedną taką, wątpię czy następna jest najlepszym antidotum na ten bałagan. Niezależnie od wieku. A na młodszej przynajmnije można oko zawiesić. W celach konwersacyjnych wziąłem kumpla.
Po trzecie, bywają gorsze wzorce od Jakuba W.
Więc na razie trzy razy tak.
2010-12-21 18:03:40 skomentuj (4)
samiec alfa
- Dobra, kolego, koniec zabawy. Przestajecie się ściskać, masz 2 minuty żeby ją poprosić o numer telefonu, i wychodzi z nami.
- A ty co się tak rządzisz? Jesteś jej facetem czy bratem czy kurna czym?
- Przy tej pogodzie jestem ważniejszy od faceta i brata. Kierowcą jestem. I mówię, że, kurna, idziemy do domu.
Nie piję, to mogę się przynajmniej porządzić.
2010-12-21 16:11:15 skomentuj (0)
sprostowanie
- Co on ją tak obściskuje strasznie?
- Koleś pionowo wyraża swoje poziome żądze.
..... kumpel podniósł brew.
- Dobre, nie słyszałem jeszcze.
- Dobre, bo moje.
Nie moje, tylko G. B. Shaw. Własny rzekomy geniusz nie dawał mi spokoju, to sprawdziłem w sieci. Okazuje się, że moja pamięć jednak przerosła moją inteligencję.
2010-12-21 16:08:00 skomentuj (0)
omega
Dziwne uczucie: dowiedzieć się, że będzie się dla kogoś pierwszym w zyciu kochankiem.
Dziwniejsze: dowiedzieć się, że było się dla kogoś ostatnim w życiu.
Spotkałem przypadkiem kogoś z mojego pierwszego piekielnego roku we Wrocławiu. U "ktosia" wykryto już wtedy nowotwór macicy. Krótko po tym zdiagnozowano złośliwość, stadium obecnie daleko posunięte, terminalne.
Do tego nawet ja żadnego zabawnego podsumowania nie wymyślę. Jedyne sensowne zostało wymyślone przez Szkotów z którymi piliśmy na czczo w akademiku w Mainz.
"Life's a bitch. And then you marry one.".
2010-12-08 01:31:13 skomentuj (0)
nadzieja
Przeprosiła.
Esemesem wprawdzie, ale zawsze to jakiś miły akcent. Trochę jakby lepiej.
Mam w związku z tym teraz nadzieję. Nadzieję, że jest jej beze mnie faktycznie lepiej. Bo inaczej cała ta ostatnia masakra była zupełnie, kompletnie bez sensu.
2010-12-01 13:35:35 skomentuj (0)
safer sex
-
..a ja to kiedyś…
Ostatni
odcinek męskiego licytowania się historyjkami, tym razem pod tytułem: „Co najbardziej
nieprzyjemnego wydarzyło mi się podczas seksu”. Po rzeczach banalnych w stylu
przyciętych zamkami błyskawicznymi przyrodzeń, siniakach po rozwaleniu
łóżka/stołu/sanek (?) i niespodziewanych wejść osób niepożądanych przyszła
kolej na kalibry cięższe.
Jeden
kumpel wyskoczył podczas aktu z niewłaściwym imieniem. Drobiazg, gdyby nie to,
że aktualnie siedząca na nim panna była jakąś krajową wicemistrzynią juniorek w
boksie.
Ja
kiedyś w czasie zabawy w najlepsze poczułem tajemnicze mrowienie na pośladkach.
Z rodzaju tych mrowień kiedy się ktoś na człowieka intensywnie gapi, tylko że
dziwnie nisko. Obejrzałem się… prosto w wielkie straumatyzowane oczy dwuletniej
córeczki wrzeszczącej właśnie pode mną panny. Japoński, kurwa, horror. Nic mi
nigdy w życiu tak błyskawicznie i na tak długo nastroju nie zepsuło.
A
trzeci…
-
…a ugryzł was kiedyś w plenerze bezdomny owczarek niemiecki w dupę?
-
???
-
Myślę że nie chcę o tym rozmawiać.
Ciekawe,
czy bardziej go bolało ukąszenie, czy świecenie potem oczami na pogotowiu,
kiedy dostawał strzały na tężec i wściekliznę.
2010-11-30 21:40:20 skomentuj (0)
Zima nie zaskoczyła drogowców
W
tym roku po prostu spokojnie przyszła i ich zmiażdżyła.
2010-11-30 21:39:49 skomentuj (0)
|
|
Ksiega
Linki
Friendly Fire Front Lines Lost Patrol Hit The Dirt
Special Forces Shell Shock Squad Mascot Home Front Psychological Warfare Do Your Worst Infiltration And Penetration Mercy Killing
warto odwiedzic Urban Camouflage R & R Beans And Bullets The War Nerd Trench Humor Military History Military Intelligence is a contradiction
Archiwum
2010 grudzień listopad sierpień marzec luty 2009 lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń 2006 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień luty
Blog.pl
|
|